01 listopada 2025
To dlaczego nie my, mędrsi o Platona? Bądź dobry, listopadzie.
03 marca 2024
Dzień dobry, marcu.
Dzień dobry, marcu.
Witam cię pierwszym powieszonym na podwórku praniem, pierwszymi zabrudzonymi w ziemi rękoma, pierwszą kawą w szklarni po otwarciu sezonu. Witam cię bez pośpiechu, szwendajac się po zmarniałym po zimie ogrodzie, machając do lecących gęsi, rysując w szlafroku od czwartej rano, słuchając Dwóch Stron w pięknym wykonaniu Jackie Evancho.
Urywki i strzępy anielskich włosów
I lodowe zamki w powietrzu
I mnóstwo pierzastych dolin
Tak zawsze patrzyłam na chmury
A teraz tylko zasłaniają mi słońce
Pada z nich deszcz i śnieg na wszystkich
Tylu rzeczy bym dokonała
Gdyby chmury mi nie przeszkadzały
Teraz spoglądam na chmury z obydwu stron
Z góry i z dołu i mimo wszystko
Lepiej pamiętam obraz chmur z marzeń
I dalej wcale nie znam chmur…
Księżyce, czerwce i parkowe karuzele
Zawrotny taniec uczuć twych
I każda bajka dobrze kończy się
Tak zawsze patrzyłam na miłość
Lecz teraz to po prostu zwykłe show
Zaśmieją się gdy będzie po wszystkim
I nawet gdy się zaangażujesz
Nie daj tego po sobie poznać
Nie zdradzaj się z tym
Teraz spoglądam na miłość z obydwu stron
Dawanie i branie i mimo wszystko
Lepiej pamiętam obraz miłości z marzeń
I dalej wcale nie znam miłości…
Łzy, strach i poczucie dumy
Gdy mówiłam Ci na głos „Kocham cię”
Sny i plany i cały ten cyrkowy kram
Tak zawsze patrzyłam na życie
Lecz teraz starzy przyjaciele dziwnie się zachowują
Kręcą głowami mówiąc, że się zmieniłam
No cóż! Coś się traci, a coś zyskuje
Każdego dnia życia
Teraz spoglądam na życie z obydwu stron
Poprzez zwycięstwa i porażki i mimo wszystko
Lepiej pamiętam obraz życia z marzeń
I dalej wcale nie znam życia…
A to zdjęcie zrobiłam rano jeszcze bez okularów, zszokowana, że sowa siedzi na naszym słupie, nie no, sowa, musze jej zrobić zdjęcie! O szóstej rano.
A to nie sowa, a Puchatka.
20 grudnia 2021
Kresowa piosenka, szydełkowe bombki i ubieranie choinki
Na trzydziestolecie Kresów, z piękną muzyką pani Agnieszki Glińskiej i moimi słowami, nagrana w studiu Rembrandt, w aranżacji pana Marka Kubika. Śpiewają kresowiacy, laureaci poprzednich edycji i przyjaciele konkursu poetyckiego Kresy. Słucham sobie do ubierania choinki. I tak cieplej na sercu, mimo różnych szarych Buk.
A te cudowne bombki dostał Miły w prezencie. I teraz je wieszamy.
I jak powiesiliśmy, to nastała bajka, dziadkowoorzechowa, koronkowa, szydełkowa i pachnąca choinką. I w sumie już u nas święta. jeszcze tylko wianek w kuchni, jeżyk z makiem i bubliczki, pieczone w piekarniku, z kminkiem, kapustą i grzybami, do barszczu. Nie mam parcia na sprzątanie, chce odpoczywać i patrzeć za okno, na sikorki w sosnach. Puchatka zabawnie stuka na nie zębami i popiskuje. Będę sobie teraz czekać, wyciągnę Dzieci z Bullerbyn, Zime Muminków i ten piękny wiersz
Leszka Długosza:
Urastaj mi powracaj cieniu domu dalekiego
I ty choinko pod oknem świetlista
Łzo czysta skryta u oka dziś mojego
Raduj się wesel mi się jeszcze
Dziecinne moje Boże Narodzenie
Po calutkim choćbym szukał świecie
Nie wypatrzę gwiazdki tak pierwszej
Nie napotkam pasterzy weselszych
– Nie ma już zim takich na Ziemi
06 sierpnia 2020
Sierpień prerafaelita oraz co lubił Oscar Wilde? Jak również o kapustach i królach.
Sałatkę jarzynową robię z kurkumą, wrzucam do słoika, co akurat mam, na przykład cukinię, paprykę, ogórki, czerwoną cebulę, czosnek, gruszki - zalewam słodko - kwaśną marynatą i gotowe. Kolory sierpniowe, smaki też. A Oscar Wilde nosił przepiękne kamizelki. pasowały do żakardowych i aksamitnych kanap, na których się malowniczo wykładał. Chyba lubił.
Kolory i kształty - fuksja jak spódniczki baletniczek Degasa. Floksy jak jedwab, hortensja jak porcelana.
A uliczka Cicha ciągle cicha, w zieleniach podszytych trochę tylko złotem, gdy spadać zaczynają pierwsze liście brzóz - sucho bardzo, łąki szeleszczą tym suchym, gorącym wiatrem, pachną przekwitające mydlnice i krwawnik z wrotyczem.









N




















