- Czy to nie wspaniała rzecz: mróz - powiedział Paszczak. - Nigdy nie jestem w tak dobrej formie jak w zimie. A wy nie wykąpiecie się przed śniadaniem?
Minus szesnaście. Prawdziwa zima,jak mówią wszyscy, których spotykam, zawiniętych w szaliki. Śnieg też jest. Dużo śniegu. Odwiedziliśmy na kilka dni Druskienniki, też mają zimę.

Zadziwiające, jak uaktywniają się wspomnienia. Znajomi opowiadają teraz o zimach stulecia, śniegu do okapów i fantazjują o kuligach. Domy stają się szyldami ciepełka. Cóż, palimy. Palenie to słowo klucz. Rozpalileś już? Trzeba rozpalić. Pali się?
I skarpety od babci są dobre. Bardzo dobre.
Koty odmawiają spacerów. Ale jedzenia nie.
Widok z kuchni. I w kuchni. Zielone cierpliwie kwitnie.
8
A to moje miejsce do pracy
Sto Buk siadło na ziemi i dmucha, ale ciii, zamawiam już nasiona 🌱😉











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że zostawisz ślad :)