I znowu w Szkocji. Odwiedzamy rodzinkę i wiecie co? Lubię Szkocję nawet z jej pogodą. Za kamienne murki, kolcolist, czyli gorse, nonszalanckie miejskie trawniki z pokrzywami i stare kamienie. Mnóstwo starych kamieni, zamków, domków i za owce. Za ciepłe autobusy i bułeczki scones. I misia Wojtka. Dwie i pół godziny od naszej Narnii i jesteśmy tu ❤️🏴
Bardzo ładna restauracja, the Doom. Pyszny karmelowy pudding! I te wiktoriańskie klimaty.
No pada. Pada i wieje 🙂☔
Misiu Wojtek. Polskie chłopaki.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że zostawisz ślad :)