Przespałam nadejscie zimy. Przechorowałam listopad - dawno nie miałam tak cięzkiego końca jesieni, trafiły mnie kolejno covid, oskrzela, zakończyłam z przytupem miesiac zapaleniem płuc i kiedy obudziłam się pewnego ranka, zima już była.
Tak więc u mnie ogród został zupełnie zaskoczony, jak i ja, w szklarni zostały zamarznięte pomidory, na ogrodzie nie ścięta pietruszka i koper, nie zagrabiłam nic, nie wykopałam mieczyków, nie posadziłam tulipanów, zmarzły mi pelargonie w skrzynkach, wszystko zasypał śnieg, zamroził mróz.
Teraz czekamy na wiosnę - cichy las, ugory, ogród, koty i ja.
Czytam Roberta Burnsa, przekład Zofii Kierszys.
Wstawanie wczesnym rankiem
Wichura przestwór szarpie, rwie,
Na niebie chmury wzdyma.
Z poświstem, z rykiem dmie i dmie
- Zima na świecie, zima.
Mam wcześnie wstawać? - Ależ skąd!
Na samą myśl się zżymam;
Gdy wzgórza w bieli śniegu śpią
- Zima na świecie, zima.
Ćwierkanie ptaków w głogach brzmi,
Ich loty mróz powstrzymał.
Noc wchłania w siebie krótkie dni
- Zima na świecie, zima.
Mam wcześnie wstawać? - Ależ skąd!
Na samą myśl się zżymam;
Gdy wzgórza w bieli śniegu śpią
- Zima na świecie, zima.
W chorowaniu jest coś podobnego do podróży. Jest się kimś innym, gdzie indziej, zwykłe sprawy obojętnieją, a my przenosimy się w krainę zupełnie innych mysli, wędrujemy przez światy, do których normalnie byśmy nie zajrzeli, bo nie ma czasu, nigdy, a teraz jak zdziwieni turyści zaglądamy w zaułki, dziwiąc się, że to wszystko tu było, cały czas? Czytałam jak już dałam radę czytać, projektowałam zeszyty i malowałam, głównie malowałam. Leczyły mnie koty, nasze cztery i piąty na małych wakacjach u nas, kotka Elfa i Dużego, Freda. To ta zwijająca się w krewetkę, trójkolorowa:)
W ramach przymusowego wolnego zaczęłam też bawić się projektowaniem zeszytów, powrzucałam niektóre już na kdp amazon, i jesli ktoś ma ochotę, można mnie znaleźć, coś zakupić nawet, będzie tego więcej i zrobię zakładkę na stałe potem w blogu. Najłatwiej wpisać w wyszukiwarkę amazona po prostu Minstrella May, to mój nick z netu. Działa na amazonie w każdym kraju, lokalnie. Chcę tam potem opublikować Mokraczka.
Będzie mi bardzo miło, jeśli coś się spodoba, i jeśli ktoś zostawi komentarz po zakupie, to pomoże potem, by nie zginąć w otchłaniach wyszukiwarek.
W poniedziałek zamierzam wrócić do pracy - trzymajcie kciuki, mam nadzieję, że już najgorsze za mną:)
W końcu za trzy tygodnie święta:)











