12 stycznia 2026

Prawdziwa zima

 - Czy to nie wspaniała rzecz: mróz - powiedział Paszczak. - Nigdy nie jestem w tak dobrej formie jak w zimie. A wy nie wykąpiecie się przed śniadaniem?


Minus szesnaście. Prawdziwa zima,jak mówią wszyscy, których spotykam, zawiniętych w szaliki. Śnieg też  jest. Dużo śniegu. Odwiedziliśmy na kilka dni Druskienniki, też mają zimę.


Zadziwiające, jak uaktywniają się wspomnienia. Znajomi opowiadają teraz o zimach stulecia, śniegu do okapów i fantazjują o kuligach. Domy stają się szyldami ciepełka. Cóż, palimy. Palenie to słowo klucz. Rozpalileś już? Trzeba rozpalić. Pali się? 


I skarpety od babci są dobre. Bardzo dobre.
Koty odmawiają spacerów. Ale jedzenia nie.



Widok z kuchni. I w kuchni. Zielone cierpliwie kwitnie.




8


A to moje miejsce do pracy


Sto Buk siadło na ziemi i dmucha, ale ciii, zamawiam już nasiona 🌱😉





05 stycznia 2026

Kalendarz, markery i kot

Dni jaśniejsze, w niedzielę błękit, mróz jednego dnia dwadzieścia stopni, drugiego pięć. Zima podlaska. Kominek grzeje. Koty się bezwstydnie lenią i grzeją, gdzie się da. Rysuję cyfrowo. Markerami. Kredkami. Wyszedł myszkowy kalendarz i w kuchni zerka do mnie ze ściany Marianna. Styczniu, jesteś dobry!


Znajdź kota



Mój stolik









 


01 stycznia 2026

Młodziutki roku, dzień dobry!

 Pierwszy dzień, pierwsze słowa. Dzień dobry, bądź dobry, będziesz dobry, będziemy dla siebie dobrzy, dla wszystkich. Choć odrobinę, która przeważy szalę, choć tyle, ile waży motyl, przysiadający na źdźble.

Niczego sobie nie obiecuję, już nie te lata, ale patrzę ufnie do przodu i uśmiecham się do swoich marzeń. Ciągle je mam! Ciągle nowe. No to piszemy? Tylko to, co opowiedziane dostaje niesmiertelność.

Chcę wrócić do ogrodu.

 

 

Poprzedni rok próbowałam przetrwać bez, nie da się. Chcę wrócić do siania rozsady, światła na liściach burków i własnych pomidorów. Obojętnie, co tam mruczał miły pan lekarz, moje ciało i dusza wiedzą, czują, chcą. Może wolniej, lżej, ale wracam. 

Chcę pisać i rysować, opowiadać o myszkach. Wiadomo! I odkopać tego bloga, więc zostańcie:)

 

Zbierać zioła i suszyć, pisac wiersze, czyli tak jak do tej pory. Spotykać się z ludźmi i muzykować.Małymi ludźmi, którym opowiadam o tym, jak wazne mieć własny Mysiborek.

A propos Mysiborku, to nadrabiam: 

 Tu link do mysiborkowej strony na fb

https://www.facebook.com/profile.php?id=61584078557703

TU wywiad ze mną i Elwircią, autorką filmu o myszkach

https://poranny.pl/mysiborek-to-swiat-pelen-dobroci-basniowo-wyczarowany-przez-ewe-i-wprawiony-w-ruch-przez-elwire-warto-do-niego-zajrzec-i-zostac-na-dluzej/ar/c13p2-28281975

 TU jedno ze spotkań z czytelnikami Myszek 

https://www.instagram.com/reel/DSXBJ5BCPG7/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=NTc4MTIwNjQ2YQ==

 A w ogóle myszki są tez na kindlu w wersji angielskiej, można znaleźć na amazonie jako Mice from Whiskerdale, wrzucam link, ale nie wiem, czy się nie rozjedzie.

Myszki na kindle, angielska wersja

I jeszcze wymarzam sobie kilka rzeczy, które napiszę tylko dla siebie - w małym kajeciku. Niech cichutko czekają, powiem jak się spełnią. Nie można wiedzieć wszystkiego! A co, Ania Shirley mówiła: Świat jest taki ciekawy… Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o wszystkim wiedzieli, prawda? 

Tak, młodziutki roku, chodź, spróbujemy!