28 czerwca 2026

Witajcie wakacje! O czarcikęsie, czereśniowych pierogach i wewnętrznym dziecku.

 


Dzień dobry, długie wakacje.

Ta roślinka na zdjęciu to czarcikęs. Czytałam legendę o pochodzeniu nazwy kwiatuszka - podobno w czasie szalejącej w Europie dżumy Bóg objawił pewnemu zielarzowi, że odwar z korzenia roślinki będzie pomocny w leczeniu, a diabeł tak się zdenerwował, że ludzie zaczęli zdrowieć, że ruszył na ziemię i chciał popodgryzać wszystkim czarcikęsom korzenie, więc je kąsał i kąsał, ale nie dał rady. Korzeń czarcikęsa faktycznie ma brązowe wgłębienia. Czarcikęs jest bezcenny - jest jedynym żywicielem ślicznego motyla przeplatki aurinii, a także dla gąsienic modraszków, kraśników i  dostojek.



Wiecie co to? Podpłomyki. Moja babcia takie robiła na płycie, jak zostały po pierogach placki ciasta. Mnie zostały, bo robiłam czereśniowe pierogi, więc sobie usmażyłam podpłomyki i zjadłam, na patelni, bo płyty nie mam. jeszcze! A czereśniowe pierogi robiłam tak. 




Babcia mnie nauczyła robić falbanki na pierogach.


Dużo falbanek


Ciasto robię na ciepłej wodzie i daję jedno jajko, jest mięciutkie. I czeresnie narwane prosto z drzewa. 



Kolczyki Izoldy muszą być.

Szły heroldy widziane z prawa,
biało-czerwone heroldy;
i krzyczały heroldy: — Sława,
sława kolczykom Izoldy.


Dorzuciłam do czereśni malin, czemu nie.
Na cześć tych wakacji. W piątek pożegnałam szkołę. Dostałam na drogę baloniki, torbę Włóczykija i pędzle od moich dzieci, będę malować, wędrować i leciutko tańczyć z balonikami, dziękuję!





No to poszłam, na spacer. Narysowali, żeby z wewnętrznym dzieckiem tędy chodzić za rękę, 
coś dla mnie. My się bardzo z małą Kaliną lubimy! :)






A to już droga powrotna do domku. Zabrałam przyjaciół, Rumianka i Paprotkę, to będą nowe imiona dla moich skrzatów. Witajcie wakacje!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, że zostawisz ślad :)