25 sierpnia 2014

Wesele. Pożegnanie.













I ja tam byłam, poncz limonkowy piłam, a co widziałam, razem z Dużym pokazałam. Trudno opisać szczęście. Ale było z nami, fruwało z miłością jak wesołe anioły nad głowami weselnych gości. Do zobaczenia w Kalinowie, za sześć dni. Z dzwoneczkami, skrzypcami, wiolonczelami i złotym orszakiem odjeżdża nasze baśniowe lato, z zapachem wrzosów nadejdzie kochany, zwyczajny wrześniowy, kalinowy poranek, już za tydzień. Odezwę się, gdy wrócimy. Cyt, pozwólmy opaść kurtynie. Było pięknie, prawda?

10 komentarzy:

  1. było bardzo pieknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalino, mieliście wakacje jak z bajki:))) Taka masa wrażeń, widoków, ludzi, dzikiej przyrody... Bardzo się cieszę, że mieliście możliwość tak spędzić wspólnie ten czas:)) A z drugiej strony oczywiście trochę zazdroszczę, ale tak bezinteresownie:))) Szczęśliwej drogi powrotnej do Kalinowa!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdjęcie z tym kieliszkiem niesamowite i wasze wakacje też niesamowite :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Było pięknie - ten oszroniony kieliszek dał wytchnienie moim oczom od żaru lejącego się na plaży. Gdy pokazałaś wcześniej dom Lucy, to ze wzruszeniem wirtualnie wędrowałam po nim. Cudowne wakacje - wspaniałe wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Było bardzo, bardzo pięknie. Niech Wasza droga do Kalinowa będzie szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie, pieknie ale na sam widok siegnelam po dobrze zimne piwo aby ugasic pragnienie. Przy dzisiejszym - "czuje sie jak w temperaturze" 37C nie ma nic lepszego a nie jestem jeszcze na rozgrzanej plazy. Uff jak goraco. Nie dziwie sie malemu! Nie wiem czy jeszcze jestes tam czy juz podazasz tu, ale jest piekne lato! Podesle ci zdjecia z Prince Edward Island, jest tam... tak, ze chce sie przeniesc chocby dzisiaj!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęśliwej podróży. Mieliście chyba wakacje życia... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie było pięknie... : )
    Magicznie. Ale Kalinowo zakryte całunami mgieł też takie będzie!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zostawisz ślad :)